Wątpliwości - wolność w okowach myślenia / In doubt - freedom in chains of thinking.

Submitted by Maksym on Tue, 05/04/2010 - 8:05am.

Z treści pierwszego rozdziału wynika, że człowiek, o ile chce być wolny, powinien mieć udział w powstawaniu motywów, na podstawie których działa. Nastrój pierwszego rozdziału pozwala spodziewać się odkrycia żródła wolności jako czegoś absolutnego. Z kolejnych rozdziałów dowiadujemy się, że tym co w ogóle może być motywem jest pojęcie, dowiadujemy się również, że człowiek nie jest twórcą swoich pojęć, a przesąd ten jest udziałem wyłącznie ludzi naiwnych. Skoro jednak motywem jest pojęcie, a człowiek nie jest jego twórcą, to w jaki sposób może on być sam dla siebie źródłem pobudek do działania, wszakże powinien nim być skoro chce być wolny. Źródłem pojęć/motywów jest myślenie, które tworzy wszystkie pojęcia, ponadto myślenie ma charakter uniwersalny, co prawda kiedy pojęcia dzięki intuicji dotrą już do konkretnego człowieka, uzyskują indywidualne zabarwienie poprzez to kim ten człowiek jest, jednakże źródło inspiracji dla wszystkich jest tylko jedno, a aktywny w nim udział człowiek ma niewielki, lub zgoła żaden, może jedynie przyjąć ideę z niego wypływającą lub nie. Czy w tej sytuacji słowo twórczość w odniesieniu do człowieka ma jeszcze jakiekolwiek znaczenie? Skoro myślenie ma charakter uniwersalny, to czy zamiast mówić o wolnych duchach nie powinno mówić się raczej o wolnym duchu, kóry podobnie jak myślenie jest jeden? Na pytanie jak bardzo ludzkie lub pozaludzkie jest myślenie nie ma bezpośredniej odpowiedzi, jednakże w kluczowym rozdziale dziewiątym czytamy: "W obrębie samej istoty myślenia zawiera się rzeczywiste Ja...", stwierdzenie to jest kolejną zagadką, w przeciwieństwie bowiem do stwierdzenia o podległej względem myślenia roli człowieka, wskazuje na bardzo ścisły związek pomiędzy myśleniem a centrum człowieka czyli Ja. Jednak tymczasem wnioski z lektury są takie, że duch wolny pozostaje w absolutnej władzy myślenia i nie tyle ma swoje własne idee, co idee stworzone przez myślenie mają jego.

If man is to be free, he has to cooperate to create a motive of action. At first I supposed free man has to be the only creator of his motives, but that is not true. Motives are concepts, concepts are created by thinking (not by man), and thinking is not individual but universal. Having just one source of inspiration it is easy to work in harmony, but individuality seems to be impossible. Is there any chance for man to be creative when he can only accept or not concepts - gifts of thinking, thinking that appears more like beyond-human force. If thinking is universal we should rather speak about one free spirit, not free spirits. Free spirit is under absolute control of thinking, and he is not the one who has his own ideas, it is just conversely.

Comment viewing options

Select your preferred way to display the comments and click "Save settings" to activate your changes.

Kto jest tym dyrygentem,

Kto jest tym dyrygentem, który decyduje, na co mam skierować myśl?

Dyrygent snuje marzenia o komponowaniu

Aby otrzymać rzeczywistą odpowiedż na pytanie czym jest wolność, należy zadać je we właściwy sposób. Bez właściwego nastawienia, a z niewłaściwym nastawieniem ciągle nie trafiamy w sedno. Twoje pół-metaforyczne pytanie, Olgo... czy nie pobrzmiewa w nim fałszywa nuta opiewająca wolność jako wolność wyboru? Kim jest dyrygent, decydent - kim w ogóle może być, czy nie zaledwie wykonawcą czyjejś woli, a kto jest autorem muzyki... Nie jestem pewien czy o tym właśnie chciałaś mówić, ale Twoje pytanie wskazuje na inne zasadnicze pytanie, a mianowicie: kto jest wolny. Kim jest człowiek jako podmiot wolności? Bezkompromisowa epistemologia wymaga ontologii na równym jej poziomie. Steiner mówi: duchy wolne, i zapewne nie bez przyczyny, tylko duch może być wolny, człowiek-duch. Cóż to jednak znaczy być duchem, nie jest łatwo przesunąć centrum naszego nastroju w to przeświadczenie.

Ja i muzyka. Twórcze poszukiwania wolności.

Maksym, to, co napisałeś jest bardzo ciekawe. Zgadzam się, że temat potrzebuje dalszych głębszych przemyśleń. Ale nieraz nasze rozważania, stają się nieco abstrakcyjne. Spróbujmy spojrzeć we własne wnętrze.

Ja zadałam pytanie, na które sama próbuję odnaleźć odpowiedź.

Mówi się czasem, że na przykład ktoś lub coś kimś „dyryguje”. Myślę, że dopóki ja sama nie będę świadomie „dyrygowała” sobą, swoim życiem (choćby myślowym), a przynajmniej do tego dążyła, zawsze będę miotana na falach życia w różnych kierunkach, uwięziona we władzy żądz, popędów czy nieuświadomionych motywów.

To my sami oraz nasze życie jest muzyką. Jesteśmy również kompozytorami, ale stajemy się nimi dopiero wtedy, kiedy zaczynamy świadomie kreować swoje życie. Wówczas powstaje również pytanie – kim jest ten dyrygent, stojący naprzeciwko orkiestry (kiedy nasza muzyka będzie jej wymagała) i w ciszy na nią patrzący?

Wkraczając w obszar żywego myślenia, stajemy się również dyrygentami.

Czy dyrygent jest wolny?

Myślę, że robi on to, co jest zgodne z jego naturą – kieruje pracą orkiestry, która gra, wytwarza muzykę. On nadaje wspólnemu brzmieniu sens zgodnie z zamysłem kompozytora. Ciekawe, że o niektórych wybitnych dyrygentach mówi się Mistrzu, kiedy wraz z orkiestrą tworzy on jedność z muzyką w sensie najwyższej harmonii.

I tu wracamy do punktu wyjścia – ale, będąc na kolejnym ‘zwoju spirali’, moglibyśmy zrobić to z pozycji dyrygenta-obserwatora: czym jest Muzyka? Czym jest ta najwyższa Harmonia?

Czy każdy ma ją „w zasięgu ręki”? Czego potrzebuję by umieć zagrać to, co jest najbardziej właściwe (harmonijne), w różnych życiowych sytuacjach?

Wiedza (technika grania) jest ważna. Ale, obserwując, słuchając dobrych muzyków czy dyrygentów można szybko dojść do wniosku, że technika jest tylko częścią sukcesu. Są tacy, co technicznie są nieskazitelni, ale ich gra jest zbyt sucha, mechaniczna, jednym słowem nudna. Natomiast, gdy dusza muzyka otwiera się, objawia się przez nią duch kompozytora wyrażający się w dźwiękach stworzonej przez niego muzyki. I znowu powraca pytanie – czym jest prawdziwa Muzyka? Jaka jest rola kompozytora? Co się dzieje w człowieku, kiedy on tworzy?

Proces tworzenia sprawia, ze to, co niewidzialne (niesłyszalne) staje się widzialne (słyszalne). Po narodzeniu utwór zaczyna żyć własnym życiem, ale żeby mógł on przejawić się w całej swojej pełni, potrzebne są nie tylko w dobrym stanie instrumenty muzyczne, ale także dobrze grające muzycy oraz świetny dyrygent. I to wlasnie on musi o tym wszystkim pomyśleć. I to w nim przebywa, zyje to niewidzialne (nieslyszalne), co pozniej stanie sie widzialne i slyszalne. Dyrygent jest punktem łączącym.

Podczas gry takiej orkiestry muzyka jest stwarzana – rodzona za każdym razem wciąż na nowo, przejawiając się w niezliczonej ilości utworów wykonywanych w rożnych stylach, korzystajacych z nieskończonego bogactwa dźwięków.

 http://philosophyoffreedom.com/node/1752

 

Ja i myślenie. Wola niezbędną częścią aktywności duchowej.

„… iż tylko w trakcie czynności myślenia, aż po wszelkie jej rozgałęzienia , Ja stanowi jedną istotę  z tym, co wówczas działa.” „… tym, co tkwiąc w myśleniu, obserwuje swą czynność, jest samo Ja.” „ …kto w myśleniu chce widzieć coś innego niż przejrzystą czynność zrodzoną w samym Ja, ten najpierw musi zamknąć oczy na prosty, dostępny obserwacji stan faktyczny…”

„Rzeczywiste myślenie musi być zawsze chciane.” „… chodzi o to, że nic, co, dokonując się nie jawiłoby się Ja jako całkowicie jego własna, w pełni ogarniana przez nie czynność, nie jest chciane. Należy nawet powiedzieć, że właśnie ze względu na zaznaczoną tu naturę myślenia jawi się ono obserwatorowi jako na wskroś chciane.”   Rozdział 3 FW: Myślenie w służbie pojmowania świata (dodatek do nowego wydania z 1918 r.)

zmyślone Ja

Jak to zatem jest ostatecznie, czy myślenie rodzi Ja czy odwrotnie Ja rodzi myślenie, i o które ja tu chodzi niższe czy wyższe, a może najwyższe.

każde zwątpienie jest

każde zwątpienie jest drogą …  http://philosophyoffreedom.com/node/3437

Dusza jest sceną dla myślenia / soul is a stage for thinking

W pracy z 1913 "Próg świata duchowego" Steiner pisze:
"Nie ja myślę jedynie, lecz coś myśli we mnie; proces stawania się śwata wypowiada się we mnie; moja dusza jest tylko sceną, na której świat wypowiada się jako myśl."

"It is not only I who think, but something thinks in me; the cosmic life expresses itself in me; my soul is only the stage upon which the universe manifests itself as thought."

http://wn.rsarchive.org/Books/GA017/English/GPP1922/GA017_c01.html

the power of thought and evolution of man

Evil and the Power of Thought:  http://wn.rsarchive.org/Lectures/GA/GA0207/19210923p01.html
A Lecture by Rudolf Steiner, Dornach, September 23, 1921, GA 207

Also known as:  At the Center of Man's Being: I," or "Fundamental Impulses in the Mysteries of Ancient and Modern Times."

The Seeds of Future Worlds: http://wn.rsarchive.org/Lectures/GA/GA0207/19210924p01.html
A Lecture by Rudolf Steiner, Dornach, September 24, 1921, GA 207

Also known as: "At the Center of Man's Being: II," or "Natural Law and Moral Law."

Self - the next world place of birth

These lectures are interesting, clarify human situation in the widest beyond-space-and-time context. After considering the remote goal it is very hard to answer where is the starting point, here deep into material world. If everything starts and ends in human self and this dying world of senses won't escape the final big bang, shouldn't we spent as much time on meditation as possible.

and/or reading

and/or reading PoF

:)

http://philosophyoffreedom.com/node/5184

 

what is the reading itself?

When we look closer at the “process of reading”, we can discover that it is a very meditative process.

Trough the reading we actually open ourselves for the ideas which are transferred by the author into the book through the words. Then we can not only follow the author’s thoughts, but we can also step in to the same realm, where his ideas came from.

fantazja moralna

Duch wolny działa zgodnie ze swymi  impulsami, to jest intuicjami wybranymi z całości swiata idei przez myślenie. (…)

W wypadku ducha wolnego , którego nie popycha do działania zaden wzór ani lęk przed karą itd., zawsze konieczne jest owo przetworzenie pojęcia w wyobrazenie.

Czlowiek wytwarza konkretne wyobrażenia, czerpiąc z sumy swych idei, przede wszystkim dzięki fantazji. Tym zatem, czego potrzeba duchowi wolnemu do urzeczywistnienia swych idei, do efektywnego funkcjonowania, jest fantazja moralna. Stanowi ona źródło działania dla ducha wolnego . (…)

Działanie moralne zakłada zatem obok zdolności do czerpania idei moralnych I fantazji moralnych również zdolność przekształcania świata postrzeżeń bez naruszania istniejących w nim związków, podlegających okreslonym prawom przyrody. Zdolnością tą jest technika moralna. Można jej się nauczyć w tym samym sensie, w jakim w ogóle mozna opanować jakąś naukę. Na ogół ludziom łatwiej przychodzi znajdowanie pojęć dla świata już gotowego niż twórcze wyznaczanie sobie, dzięki fantazji, jeszcze nie istniejących przyszłych działań. (…)

W procesie rozwoju moralnego ładu świata dokonujemy tego, czego natura dokonuje na niższym stopniu: przemieniamy coś, co jest postrzegalne. Normy etycznej nie można więc zrazu poznać, tak jak poznaje się prawo natury, lecz trzeba ją najpierw stworzyć. Dopiero gdy już istnieje, moze stać się przedmiotem poznania. (…) Indywidualizm etyczny nie stoi zatem w sprzeczności z właściwie rozumianą ewolucją, lecz bezpośrednio z niej wynika. (…)  Istota woli jako woli moralnej nie może się dla niego wyczerpywać w istnieniu stale trwającego nadprzyrodzonego wpływu na życie moralne  (boskie rządy sprawowane nad światem z zewnątrz), ani w jakimś szczególnym objawieniu w określonym momencie dziejów (udzielenie dziesięciorga przykazań), ani też w pojawieniu się Boga na Ziemi (Chrystus). To, co wskutek tego wszystkiego dzieje się z człowiekiem i w człowieku, stanie się treścią moralną dopiero wtedy, gdy w ludzkim przeżyciu stanie się indywidualną własnoscią. Indywidualizm etyczny jest zatem (…) uduchowioną teorią ewolucji, przeniesioną na życie moralne. (…)

Indywidualizm etyczny nie ma się czego obawiać ze strony przyrodoznawstwa, które rozumie samo siebie: obserwacja ukazuje wolność jako charakterystyczną cechę ludzkiego działania w jego formie doskonałej. Wolność tę należy przypisać ludzkiej woli, o ile urzeczywistnia ona czysto ideowe intuicje. Intuicje te bowiem nie są wynikiem konieczności działajacej z zewnątrz, lecz czymś opartym na samym sobie. Jesli człowiek stwierdza, że jego działanie jest odbiciem takiej ideowej  intuicji, to odczuwa je jako wolne. W tej charakterystycznej cesze działania tkwi wolność. (…)

Być wolnym znaczy móc samemu wyznaczać, dzięki fantazji moralnej, wyobrażenia (motywy) leżące u podstawy działania. Wolność jest niemożliwa, jeśli moje wyobrażenia moralne określa coś znajdującego poza mną ( process mechaniczny czy jedynie wywnioskowany Bóg istniejący poza światem). A zatem wolny jestem tylko wtedy, gdy ja sam wytwarzam owe wyobrażenia, nie zaś wtedy, gdy mogę coś wykonać, kierując  się pobudkami podsuniętymi mnie przez inną istotę. Wolną istotą jest ta, która może chcieć tego, co sama uważa za słuszne. Kogoś, kto czyni coś innego niż chce, muszą skłaniać do tego motywy, które nie tkwią w nim samym. (...)

Człowiek jest wolny w takim stopniu , w jakim potrafi w swej woli urzeczywistnić ten sam nastrój duszy, jaki żyje w nim, gdy uświadamia sobie kształtowanie swych czysto ideowych (duchowych) intuicji.

Rudolf Steiner, Filozofia wolności, Rozdział 12 Fantazja moralna  (Darwinizm a moralność)

http://philosophyoffreedom.com/node/3807

myślenie 'w okowach' wolności (?:)

Wydaje mi się, że z powyższego (czyli z r.12) wynika, że nie chodzi w tym momencie o źródło naszych wewnętrznie zrodzonych intuicji moralnych (skąd je wytrząsnęlismy),  tylko raczej o to, czy je w ogóle jesteśmy w stanie z siebie wydobyć, a nawet jeśli, co dalej z tym zrobimy. Na ile potrafimy działać i urzeczywistniać  zdobyte przez myślenie intuicje moralne, na tyle jesteśmy wolni. Myślenie odgrywa tu pierwszorzędna rolę, ponieważ, bez myślenia nie bylibyśmy w stanie tego dokonać. Nie bylibyśmy również w stanie rozróznić działania wolnego (czyli świadomego chcenia urzeczywistnienia swoich intuicji moralnych) od nieuświadomionego działania pod wpływem różnorodnych motywów, rzucajacych człowiekiem jak fale morskie w czasie burzy. I nawet, jeśli myśli w nas “coś”, to człowiekowi przedstawia się “ono” bezposrednio jako “Ja”, poniewaz zastanawiajac sie nad istota myslenia wlasnie wkraczamy w strefe Ja.

człowiek - stwórca oraz myślenie jako byt

Nasza zdolność intuicji i źródło z którego za jej pomocą czerpiemy są równie ważne. Pytanie o wolność, aby miało sens musi być odpowienio postawione, podobnie jest z pytaniem o twórczość, w szczególności twórczość człowieka. W potocznym rozumieniu stworzyć coś oznacza wytrząśnięcie czegoś z niczego, w ten sposób myślą ci, którzy nie mają intuicji, natomiast dla tych którzy ją mają owym "niczym" jest świat idei. Z antropozoficznego punktu widzenia tworzenie jest zatem przepływem idei poprzez człowieka w świat zmysłów - tak można określić tworzenie w tym zakresie jaki dla człowieka jest najbardziej interesujący. Czy bycie takim "miejscem przepływu idei" jest wystarczająco wzniosłe dla "korony stworzenia" to już osobny problem, w pierwszej kolejności liczy się to czym człowiek jest, a nie to czym wydaje mu się, że mógłby być.

Odnoszę wrażenie, że mówiąc o myśleniu Steiner używa tego słowa w dwóch znaczeniach. Na początku dziewiątego rozdziału czytamy: "W tym, co występuje w świadomości jako myślenie, nie będzie on upatrywał przypominającej cień kopii rzeczywistości, lecz oparty na samym sobie duchowy byt istotowy". Myślenie nie jest tu rozumiane jako ludzka czynność, ale byt, w tym znaczeniu myślenie to nic innego jak świat idei (nieustanne czynny). Jest to niezwykle istotny fragment, podkreśla się tu bowiem rzeczywistość świata myśli. Natomiast ludzkie myślenie wobec niezależnego bytu "świata myśli", należałoby rozumieć jako postrzeganie tego świata.

Post new comment

  • Allowed HTML tags: <b> <i> <u> <a> <ul> <ol> <li> <p> <br> <strong> <em> <img>
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.
  • Glossary terms will be automatically marked with links to their descriptions

More information about formatting options