Filozofia Wolności. Rozdział 1: Świadome działanie ludzkie

Submitted by Olga on Sat, 01/23/2010 - 3:43am.

Powróćmy zatem do
Submitted by Maksym on Sat, 01/23/2010 - 2:02am.

Powróćmy zatem do rozdziału pierwszego, w którym to rozważane są: wolność, zniewolenie, działanie, motywy, świadomość oraz myślenie. Najlepiej rozważania te udają się samemu autorowi, nie ma jednak przeszkód, aby "dowolnie" przyjrzeć się najbardziej "zniewalającym" fragmentom. Istotne jest uchwycenie sposobu w jaki łączą się wszystkie wymienione w rozdziale pierwszym pojęcia. Działanie odnosi się do motywu, motyw do świadomości i myślenia. Świadomość działania nie wystarcza, konieczne jest uświadomienie sobie motywu. W tym miejscu pojawia się interesująca sytuacja, która łączy świadomość i zniewolenie, czy jest ona w ogóle możliwa, czy można znać powód swojego działania, którego nie akceptujemy i nadal być przez niego zdominowanym, czyli nie chcieć tego czego się chce? Wydaje się to nieprawdopodobne, wydaje się, że w momencie uświadomienia sobie motywu powinniśmy uzyskiwać władzę nad naszym działaniem w odniesieniu do tego motywu, czyli móc zdecydować czy nadal się nim kierować, czy też nie. Tak czy inaczej, pierwszym krokiem w kierunku wolności jest przejście od świadomości działania do świadomości zarówno działania jak i przyczyn, powodów działania. Następnie pada pytanie: co to znaczy znać powody własnego działania i nieco dalej: jak powstaje w człowieku powód działania, postanowienie. Skoro źródłem działania jest motyw, to co jest źródłem motywu. Pada również pytanie: czy istnieją tylko takie motywy, które działają z nieodpartą koniecznością; cóż, jeśli coś jest motywem, jest czymś co powoduje działanie, a jeśli nie powoduje przestaje być motywem. Zgodnie z tytułem rozdziału najistotniejsze jest uchwycenie różnicy między działaniem, którego motywów nie znamy, a działaniem którego powody są działającemu znane, to z kolei prowadzi do pytania, co to znaczy znać powody swojego działania, a ostatecznie do pytania o istotę wiedzy w ogóle. Jest jeszcze niepokojące pytanie o źródło naszych motywów, pytanie: czy człowiek jest wolny, można sformułować również jako: czy człowiek jest źródłem motywów jego działania; czy jeśli poznamy motywy naszego działania, to poznamy je jako faktycznie nasze, czy narzucone...

Comment viewing options

Select your preferred way to display the comments and click "Save settings" to activate your changes.

Wolność - jak o nią pytać.

"Jeśli rozumne postanowienie pojawia się we mnie bez mojego udziału..."

"Nie chodzi o to, czy mogę urzeczywistnić powzięte postanowienie, lecz o to, jak postanowienie owo we mnie powstaje."

"Serce i uczucie nie wytwarzają pobudek postępowania"

Kiedy porzucimy już myśl jakoby wolność polegała na wyborze spośród dostępnych wariantów działania według upodobania tego kto wybiera, nasza uwaga kieruje się ku człowiekowi, który działając jest świadomy zarówno samego działania jak i przyczyn tego działania. Nie wykraczając jeszcze poza rodział pierwszy czego jeszcze możemy się dowiedzieć i domyśleć? Zapewne jeśli człowiek ma być wolny w swoim działaniu, to musi mieć udział w powstawaniu przyczyny tego działania, a nawet więcej, powinien być twórcą tej przyczyny, czy to jest jednak możliwe. Tajemnica wolności kryje się w źródle przyczyn ludzkiego działania

Skojarzenia literackie

R. Steiner: "Powiada się, że miłość nas zaślepia, tak iż nie dostrzegamy słabości ukochanej istoty. Można jednak rzecz ująć odwrotnie i stwierdzić, że właśnie miłość otwiera nam oczy na jej zalety."

L. M. Montgomery: "Doprawdy, co ona w nim widzi? Jest miły i wesoły... ale to przecież tylko Alfred.

To zawsze jest zdumiewające, co ktoś widzi w drugiej osobie. I jak to jest w gruncie rzeczy szczęśliwie, że nie wszyscy ludzie to samo w innych widzą! W przeciwnym razie, jak to powiedział pewien Indianin, "każdy by chciał mieć moją żonę". Ale było jasne, że Diana widziała "coś" w Alfredzie, choć oczy Ani były na to zamknięte."

fale pytań

Dzięki, Maksym, za ciekawe spostrzeżenia i trafne skojarzenia literackie.

Wydaje się, że to, co wyraziłeś powyżej, jest dokładnie esencją rozdziału 1-go, czyli są to pytania. Dopóki nie postawimy pytania, nie uzyskamy odpowiedzi.

Zaczyna się od głównego podstawowego pytania, z którego rodzą się kolejne.

Wyraźnie widać jak próby odpowiedzi na to podstawowe pytanie o wolność człowieka, które również zostały tu przedstawione, różnią się w zależności od tego, kto próbuje na nie odpowiedzieć.

Właściwie wyłaniają się jakby dwa  ‘obrazy’ rozdziału 1-szego:

·         pytania (rozpoczynające się od głównego, które rodzi kolejne)

·         różne punkty widzenia (próby odpowiedzi) na pytanie dotyczące wolności.

Czy człowiek w swym myśleniu i działaniu jest istotą duchowo wolną, czy też skrępowany jest żelazną koniecznością wynikającą z praw natury?’ Jaką drogę powinniśmy obrać by nie tylko odnaleźć odpowiedź na to pytanie, ale również ją przeżyć.

Pobudzając nas do stawiania pytań, Steiner pokazuje nam drogę, tak jak to ująłeś powyżej.

1.czy wolność człowieka jest w ogóle możliwa?

2. co to znaczy być wolnym?

Śledząc tok myślenia autora, przechodząc od jednego pytania do kolejnego, możemy dojść  do myśli, że człowiek, który wie, że jest wolny, wie również, że jest świadom nie tylko swoich działań oraz motywów je wywołujących, jest on także świadom tego jak i dlaczego te motywy w nim powstają. (?)

Wyłania się trzeci ‘obraz’ :

działanie <- świadomość działania <-motyw <- świadomość motywu <- świadomość jak i dlaczego właśnie ten motyw <- myślenie

Rozdział 1-szy autor kończy słowami: ‘coraz jaśniejsze musi stawać się dla nas to, że pytanie o istotę ludzkiego działania zakłada pytanie o pochodzenie myślenia. Dlatego najpierw zwrócę się ku temu pytaniu’.

„Pytanie (-a)” – to swego rodzaju fala wypływająca z rozdziału 1-szego, która porusza nami w kierunku dalszych poszukiwań.

:)

czlowiek - zwierzę

Pierwsze zdanie rozdziału brzmi: „Czy człowiek w swym myśleniu i działaniu jest istotą duchowo wolną, czy też skrępowany jest żelazną koniecznością wynikającą z praw natury?

W ostatnim akapicie autor pisze: „coraz jaśniejsze musi stawać się dla nas to, że pytanie o istotę ludzkiego działania zakłada pytanie o pochodzenie myślenia.”

Z powyższych zdań wyraźnie wynika jedno – mowa jest o człowieku.

W innym miejscu czytamy: „ Gdy tylko jednak działanie nasze (czyli ludzi) wznosi się ponad dziedzinę zaspokajania czysto zwierzęcych żądz, jego pobudki zawsze przenika myśl.”

Stwierdzenie to przypomina nam również fakt, że człowiek i zwierzę mają ze sobą coś wspólnego – zwierzęce żądze, które mogą mieć miejsce u ludzi w przypadku, gdy działanie wynikające z czystego ich zaspokajania nie jest przeniknięte myślą.

Słowo ‘żądze’ samo w sobie jest też ciekawe, ponieważ wskazuje na coś co ‘rządzi’. A więc, ‘rządzą żądze’, w niewoli których może znajdować się człowiek. Czego potrzebuje by się uwolnić ? Myślenia.

Myślenie jest tym, co wznosi człowieka ponad królestwo zwierząt.

Nie tak dawno byłam na wystawie obrazów znanego w świecie orientalnym malarza, poety i kompozytora. Niektóre z jego obrazów były pełne bólu, a twarze miały zwierzęce oczy. Autor był bardzo uprzejmy i chętnie opowiadał o swoich inspiracjach. Mówił przede wszystkim o tym jak często ludzie, wg niego, są bardziej zezwierzęceni niż same zwierzęta, ponieważ żadne zwierzę nie zabija dla samego zabijania, lecz tylko, powiedzmy, dla pożywienia…

Poruszając wątek zwierząt i ludzi oraz mówiąc o wolności, przychodzi na myśl także inny znany przykład – koty. Panuje przekonanie, ze koty są bardzo niezależnymi zwierzętami, chodzą swoimi drogami… Ale czy są wolne (od żądz :-)? Czy niezależność jest tym samym co wolność?

nastrój

Medytującym, którzy chcą dotrzeć do własnej istoty zaleca się, aby porzucali identyfikację ze swoim ciałem, emocjami i myślami, aby odsuwając od siebie wszelkie błędne wyobrażenia coraz bardziej zbliżali się do prawdy. Wspiąłeś się na stustopowy słup? - teraz wspinaj się dalej! Im bliżej prawdy tym trudniejszy każdy kolejny krok. Pierwsze zdanie pierwszego rozdziału wprowadza podobny nastrój - jego treść rozbłyska zapowiedzią doniosłości rozważań, które mają nastąpić, przechodzimy przez ich dolinę, odrzucając po drodze kolejne przesądy i docieramy do wzniesienia, gdzie znajdujemy pytanie o istotę myślenia, co kieruje naszą uwagę wprost na źródło.

kocia wolność

Pomijając to, że źródłem kocich celów jest ich zwierzęca natura, można zaobserwować, że ich swoboda w dążeniu do tego czego chcą jest wyjątkowa, odwracają się od wszystkiego co jest im niemiłe - determinacja godna uznania. Jednakże to, co można tolerować u kota, trudno jest zaakceptować u człowieka, przy takiej kociej postawie jakikolwiek dialog wydaje się być niemożliwy.

dusza zwierząt...

Ciekawe, ze obserwując zwierzęta, zwłaszcza te żyjące pośród innych, nawet w warunkach domowych, można sporo  dowiedzieć się o ludziach . Przede wszystkim można zobaczyć, że jest bardzo  dużo cech wspólnych w zachowaniu ludzi i zwierząt.  I nie chodzi tylko o zaspokajanie potrzeb fizjologicznych, ale również o cechy psychologiczne, jak np. współzawodnictwo, no i oczywiście zazdrość. Ale są też bardzo piękne cechy, jak np. troska o potomstwo, a nawet nie tylko o swoje potomstwo. Zwierzęta potrafią kochać (być może na swój sposób) i mogą być bardzo inteligentne.  

Ale nadal to wszystko pozostaje w sferze instynktów, żądz – nie ma tu wznoszenia się do poziomu świadomości.

“Duszę, którą obdarzone jest zwierzę, dopiero myślenie czyni duchem” , mówi słusznie Hegel, toteż myslenie odciśnie swe specyficzne piętno także na ludzkim działaniu.

Post new comment

  • Allowed HTML tags: <b> <i> <u> <a> <ul> <ol> <li> <p> <br> <strong> <em> <img>
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.
  • Glossary terms will be automatically marked with links to their descriptions

More information about formatting options