well to be honest I did originally get the head but after seeing the video I see now the rest of the picture (at least somewhat vaguely)...a good exercise,,,and even good if i've got it all wrong :)
It seems like what we discover looking on the picture corresponds (in some meaning) with our individual point of view (I had shown that picture to all my family and everyone discovers something different :)
But a solution (?) is very simple. When we try to go out of our “strict” point of view, we can get, let say, another step of our consciousness and experience this process (if I’m not wrong :).
Zadanie polega na odnotowaniu tego co się doświadcza w momencie odkrywania czegoś na powyższym obrazku.
Myślę, że to ćwiczenie jest bardzo ciekawe.
Wydaje mi się, że to, co widzimy na obrazku w pewnym sensie koresponduje z naszym indywidualnym „punktem widzenia” (pokazałam ten obrazek mojej rodzinie i każdy odkrywa w nim coś innego :).
Ale rozwiązanie (?), o ktorym, oczywiście tu nie powiem :), jest bardzo proste.
Kiedy spróbujemy spojrzeć szerzej, wychodząc poza nasz „własny” wąski punkt widzenia, wówczas możemy doświadczyć proces, związany z poszerzeniem naszej świadomości (jeśli, oczywiście, ja się nie mylę :)
Jest to film, przedstawiający kręcącą się tancerkę. Jeśli się widzi ruch kręcenia się zgodnie ze wskazówkami zegara, oznacza to, że prawa pólkula mózgu jest bardziej aktywna niż lewa i na odwrót, czyli, jeśli, widzimy kierunek kręcenia się tancerki jako przeciwny wskazówkom zegara, mamy bardziej aktywną lewą pólkulę.
Lewa pólkula odpowiada za logiczne i racjonalne myślenie, natomiast prawa jest raczej związana z naszą intuicją, uczuciami i kreatywnoscią. Zwykle, obie pólkule są aktywne, ale czasami jedna lub druga ma przewagę.
Przy oglądaniu filmu, kierunek ruchu tancerki może się zmieniać. Jeżeli nie, możemy sprobować tego "dokonać" patrząc bardziej na tło lub na stopy niż bezpośrednio na nią.
Tak że, moje "szerokie" widzenie może się okazać tylko przejawem jednostronności... :)
Submitted by antropofanka on Wed, 10/08/2008 - 11:18am.
Bardzo sugestywne. ja żeby przestawić "kierunek" muszę zasłonić górna połowe obrazu. Początkowo odbierałam ruch jednoznacznie - w prawo. Kiedy móżg wyobrazi sobie ruch górnej połowy w określona stronę, to nie może tego jakby wymazać. najłatwiej jakby zmienić wyobrażenie o ruchu patrząc na nogi. To, że postrzegałam początkowo ten ruch zgodnie z ruchem wskazówek zegara jakoś mnie pociesza, w kontekscie interpretacji "wyniku" i mojej niemocy przeżycia czegokolwiek w kontakcie z naszym obrazkiem z czarnych plam.
Submitted by Arkadiusz on Sat, 10/11/2008 - 12:02pm.
Witam po dłuższej przerwie,
Jakiś rok temu byłem na zajęciach i ktoś pokazał nam podobne zdjęcie przedstawiające „zakodowany” wizerunek żyrafy. Fascynujące – patrząc wtedy na tamten rysunek, widziałem tylko czarne plamy. Po krótkim czasie ktoś powiedział ze widzi żyrafę i od razu pojawił się sie jej zarys na obrazku. Doświadczenie bardzo interesujące, bo dotyczy miedzy innymi postrzegania, rzeczywistości. Osoba, która nigdy wżyciu nie widziała żyrafy nie będzie jej także widziała na zdjęciu. Osobie, która zauważyła żyrafę bylo bardzo trudno powrócić do poprzedniego stanu, w którym widziała tylko chaotycznie rozmieszczone plamy lub inne ciekawe kształty.
Wracając do wyżej zamieszczonego obrazu – ja zauważyłem wizerunek jeźdźca w kapeluszu siedzącego na koniu– jezeli wizerunek ten ma przedstawiac cos innego, to byc moze oznacza to, ze w dziecinstwie naoglądałem się za dużo westernów :)
Kiedy spojrzałam na ten obrazek po raz pierwszy, zobaczylam "różne rzeczy". Ale za drugim razem wszystkie "obrazy" ułożyły się w jeden, wszystkie części "układanki" się połączyły i nagle odkryłam, że widzę jedną dużą różę. Doświadczyłam wówczas coś w rodzaju "procesu uwolnienia...". Kiedy jeden z moich znajomych zobaczył kowboja na koniu, też udało mi się go " złapać" ( było dokładnie tak jak to opisał Arkadiusz).
Ale mój syn, na przykład, widzi dużego psa (uformowanego z kowboja i jego krowo-konia :)).
Myślę teraz, że jeśli podchodzimy do tego ćwiczenia w ten sposób, że chcemy odnaleźć to, co jest ukryte na obrazku, widzimy w końcu kowboja, ale możemy też "zapomnieć" o kowboju i spróbować spojrzeć na całe to zadanie jeszcze innym okiem - wtedy zobaczymy Różę.
Podkreślam, że to była tylko moja osobista wersja ;)
Arkadiuszu, fajnie że się odezwałeś. Tęskniłyśmy za Tobą! :)
Submitted by antropofanka on Sun, 10/12/2008 - 11:45am.
Przyjrzałam sie raz jeszcze. Nie ujrzałąm róży. Plamy po prawej stronie układają mi się w profil indianina. takie trzy plamy u góry po prawej to jakby wał nadoczodołowy i oko (idac ku lewej stronie). Większość plam tworzy włosy, ale te z kolei są niezbyt przekonywujące bo chaptyczne. Moge też wypatrzyć modlaca się kobietę w chustce. Na dole jakby dwie dłnie złożone do modlitwy, a profil twarzy tworzy jakby jedna plama. Nos zupełnie wyraźny. Ale wówczas z boku wile chaotycznych plam. Dlatego mówię, że moje skojarzenia dla mnie samej sa niezbyt przekonywujące.
Wobec tego mam pytanie, czy ta zagadka ma jakieś rozwiązanie?
Czy tak jak film z tancerka, wskazuje na coś, na predyspozycję lub tendencję.
Bo zaczynam miec wrażenie, ,ze tam nie ma jakiegoś zapisanego ukrytego obrazu, a kazdy może sobie zobaczyć co chce.
Zdecydowanie widzę jeźdźca tak jak Arkadiusz i także w kapeluszu, natomiast zupełnie nie wiem o co chodzi z tą tancerką.
Kiedyś w księgarniach były takie książeczki z obrazkami trójwymiarowymi; na pierwszy rzut oka zbiór różnokolorowych plam, ale po kilku ćwiczeniach można było zobaczyć fajne obrazy z głębią. Ale były osoby, które w żaden sposób nie mogły nic dojrzeć. Dobre ćwiczenie na wyłączenie własnych oczekiwań i przyjęcie obiektywnie tego, co jest faktycznie zawarte w obrazie.
Bardzo dziękuję za podpowiedź, obejrzałam tancerkę i widziałam taniec dowolnie w obydwie strony.
Jeśli chodzi o obrazek, to na samej górze pośrodku jest kapelusz, nieco niżej pod kapeluszem tułów, a na tej wysokości z lewej głowa łaciatego konia, największa czarna plama na samym dole jest podzielona na 3 części przez białe przednie nogi konia...
the picture
Tom, that’s a very interesting experience. Thanks a lot!
Could you copy this picture to the Polish page?
This puzzle relates to the
This puzzle relates to the new video that will be out in a few days called: How To Experience Free Will.
blind i suppose
can someone help me out...what have you all discovered? my limited vision discerns a few noses but apparently no larger patterns...
The hidden image doesn't
The hidden image doesn't include a large nose.
dreaming of riding shotgun?
well to be honest I did originally get the head but after seeing the video I see now the rest of the picture (at least somewhat vaguely)...a good exercise,,,and even good if i've got it all wrong :)
How To Experience Free Will
I think this exercise is very interesting.
It seems like what we discover looking on the picture corresponds (in some meaning) with our individual point of view (I had shown that picture to all my family and everyone discovers something different :)
But a solution (?) is very simple. When we try to go out of our “strict” point of view, we can get, let say, another step of our consciousness and experience this process (if I’m not wrong :).
Obrazek
Zadanie polega na odnotowaniu tego co się doświadcza w momencie odkrywania czegoś na powyższym obrazku.
Myślę, że to ćwiczenie jest bardzo ciekawe.
Wydaje mi się, że to, co widzimy na obrazku w pewnym sensie koresponduje z naszym indywidualnym „punktem widzenia” (pokazałam ten obrazek mojej rodzinie i każdy odkrywa w nim coś innego :).
Ale rozwiązanie (?), o ktorym, oczywiście tu nie powiem :), jest bardzo proste.
Kiedy spróbujemy spojrzeć szerzej, wychodząc poza nasz „własny” wąski punkt widzenia, wówczas możemy doświadczyć proces, związany z poszerzeniem naszej świadomości (jeśli, oczywiście, ja się nie mylę :)
Ratunku! Ja się chyba nie
Ratunku!
Ja się chyba nie nadaję?
Szczerze - Ja właściwie niczego nie widze na tym obrazku.
Moż jakiś zarys twarzy indianina? Ale zdecydowanie "na siłę". A to chyba nie w tym rzecz. Więc obawiam się, że nie dla mnie poszerzenie świadomości.
Pozdrawiam wszystkich.
Dawno Arkadiusz nic nie pisał :((((
Marlena
Marlena, nie wykluczone,
Marlena, nie wykluczone, że właśnie twarz indianina jest tutaj kluczem :)
Powyżej ja wyraziłam tylko swoje zdanie :)
Też jestem ciekawa, co inni o tym myślą. Może razem dojdziemy do jakiegoś sedna?
Serdecznie pozdrawiam
Olga
A może o to tu chodzi?
A może o to tu chodzi? :)
http://www.philosophyoffreedom.com/node/3181
Jest to film, przedstawiający kręcącą się tancerkę. Jeśli się widzi ruch kręcenia się zgodnie ze wskazówkami zegara, oznacza to, że prawa pólkula mózgu jest bardziej aktywna niż lewa i na odwrót, czyli, jeśli, widzimy kierunek kręcenia się tancerki jako przeciwny wskazówkom zegara, mamy bardziej aktywną lewą pólkulę.
Lewa pólkula odpowiada za logiczne i racjonalne myślenie, natomiast prawa jest raczej związana z naszą intuicją, uczuciami i kreatywnoscią. Zwykle, obie pólkule są aktywne, ale czasami jedna lub druga ma przewagę.
Przy oglądaniu filmu, kierunek ruchu tancerki może się zmieniać. Jeżeli nie, możemy sprobować tego "dokonać" patrząc bardziej na tło lub na stopy niż bezpośrednio na nią.
Tak że, moje "szerokie" widzenie może się okazać tylko przejawem jednostronności... :)
Bardzo sugestywne. ja żeby
Bardzo sugestywne. ja żeby przestawić "kierunek" muszę zasłonić górna połowe obrazu. Początkowo odbierałam ruch jednoznacznie - w prawo. Kiedy móżg wyobrazi sobie ruch górnej połowy w określona stronę, to nie może tego jakby wymazać. najłatwiej jakby zmienić wyobrażenie o ruchu patrząc na nogi. To, że postrzegałam początkowo ten ruch zgodnie z ruchem wskazówek zegara jakoś mnie pociesza, w kontekscie interpretacji "wyniku" i mojej niemocy przeżycia czegokolwiek w kontakcie z naszym obrazkiem z czarnych plam.
M
Czarno -biale plamy
Witam po dłuższej przerwie,
Jakiś rok temu byłem na zajęciach i ktoś pokazał nam podobne zdjęcie przedstawiające „zakodowany” wizerunek żyrafy. Fascynujące – patrząc wtedy na tamten rysunek, widziałem tylko czarne plamy. Po krótkim czasie ktoś powiedział ze widzi żyrafę i od razu pojawił się sie jej zarys na obrazku. Doświadczenie bardzo interesujące, bo dotyczy miedzy innymi postrzegania, rzeczywistości. Osoba, która nigdy wżyciu nie widziała żyrafy nie będzie jej także widziała na zdjęciu. Osobie, która zauważyła żyrafę bylo bardzo trudno powrócić do poprzedniego stanu, w którym widziała tylko chaotycznie rozmieszczone plamy lub inne ciekawe kształty.
Wracając do wyżej zamieszczonego obrazu – ja zauważyłem wizerunek jeźdźca w kapeluszu siedzącego na koniu– jezeli wizerunek ten ma przedstawiac cos innego, to byc moze oznacza to, ze w dziecinstwie naoglądałem się za dużo westernów :)
Pozdrawiam
A
Jeździec?
Po tej podpowiedzi (że może jednak jeździec?) nadal nic nie "widzę". I wciąż ten gryzący niepokój, że nie dostrzegam drugiego dna........
Ale ciesze sie Akadiszu, ze sie odezwałeś.
M
Dobra, też się przyznam
Dobra, też się przyznam ;)
Kiedy spojrzałam na ten obrazek po raz pierwszy, zobaczylam "różne rzeczy". Ale za drugim razem wszystkie "obrazy" ułożyły się w jeden, wszystkie części "układanki" się połączyły i nagle odkryłam, że widzę jedną dużą różę. Doświadczyłam wówczas coś w rodzaju "procesu uwolnienia...". Kiedy jeden z moich znajomych zobaczył kowboja na koniu, też udało mi się go " złapać" ( było dokładnie tak jak to opisał Arkadiusz).
Ale mój syn, na przykład, widzi dużego psa (uformowanego z kowboja i jego krowo-konia :)).
Myślę teraz, że jeśli podchodzimy do tego ćwiczenia w ten sposób, że chcemy odnaleźć to, co jest ukryte na obrazku, widzimy w końcu kowboja, ale możemy też "zapomnieć" o kowboju i spróbować spojrzeć na całe to zadanie jeszcze innym okiem - wtedy zobaczymy Różę.
Podkreślam, że to była tylko moja osobista wersja ;)
Arkadiuszu, fajnie że się odezwałeś. Tęskniłyśmy za Tobą! :)
Serdeczne pozdrowienia z ciepłych krajów
Olga
Popatrzyłam ponownie
Przyjrzałam sie raz jeszcze. Nie ujrzałąm róży. Plamy po prawej stronie układają mi się w profil indianina. takie trzy plamy u góry po prawej to jakby wał nadoczodołowy i oko (idac ku lewej stronie). Większość plam tworzy włosy, ale te z kolei są niezbyt przekonywujące bo chaptyczne. Moge też wypatrzyć modlaca się kobietę w chustce. Na dole jakby dwie dłnie złożone do modlitwy, a profil twarzy tworzy jakby jedna plama. Nos zupełnie wyraźny. Ale wówczas z boku wile chaotycznych plam. Dlatego mówię, że moje skojarzenia dla mnie samej sa niezbyt przekonywujące.
Wobec tego mam pytanie, czy ta zagadka ma jakieś rozwiązanie?
Czy tak jak film z tancerka, wskazuje na coś, na predyspozycję lub tendencję.
Bo zaczynam miec wrażenie, ,ze tam nie ma jakiegoś zapisanego ukrytego obrazu, a kazdy może sobie zobaczyć co chce.
Marlena
Witam
Witam wszystkich
Zdecydowanie widzę jeźdźca tak jak Arkadiusz i także w kapeluszu, natomiast zupełnie nie wiem o co chodzi z tą tancerką.
Kiedyś w księgarniach były takie książeczki z obrazkami trójwymiarowymi; na pierwszy rzut oka zbiór różnokolorowych plam, ale po kilku ćwiczeniach można było zobaczyć fajne obrazy z głębią. Ale były osoby, które w żaden sposób nie mogły nic dojrzeć. Dobre ćwiczenie na wyłączenie własnych oczekiwań i przyjęcie obiektywnie tego, co jest faktycznie zawarte w obrazie.
pozdrowienia
Ana
tancerka
Nawiazuję do tancerki z wcześniejszego postu Olgi
http://www.philosophyoffreedom.com/node/3181
Owa tancerka to raz tańczy w prawo a raz w lewo. A tańczy ciągle tak samo.
Jeźdźca nadal nie widzę.
M
Bardzo dziękuję za
Bardzo dziękuję za podpowiedź, obejrzałam tancerkę i widziałam taniec dowolnie w obydwie strony.
Jeśli chodzi o obrazek, to na samej górze pośrodku jest kapelusz, nieco niżej pod kapeluszem tułów, a na tej wysokości z lewej głowa łaciatego konia, największa czarna plama na samym dole jest podzielona na 3 części przez białe przednie nogi konia...
Może teraz będzie łatwiej?
pozdrawiam - Ana