Transformacja

Submitted by Olga on Tue, 04/29/2008 - 12:50pm.

  

Niewypowiedziane słowa

na wargach się piętrzą

wyjścia szukając...

 

Niewyrażone uczucia

w piersiach się kłębią

na klucz serce zamykając...

 

Niedokończone myśli

spadają

jak zranione ptaki z nieba...

 

Nadchodzi noc

ciemna, cicha...

przychodzą odpowiedzi...

 

Uwalniam myśli

                             jak ptaki z klatki

niech lecą wysoko

                             uskrzydlone miłością

niech szukaja oazy

                    wśród wyschniętej pustyni -

pustyni obojętności...

 

Niech uczucia rosną jak z nasion kwiaty,

tworząc najpiękniejsze ogrody

każdy może w nich znaleźć schronienie,

każdy - kto poszukuje ochłody...

 

Słowa tańczą

                   radośnie brykając

                                             rytm wybijają 

w rozmowie z Tobą

                           się spotykając

                                              w wiersze się układają...

                                                                                                                           2.08.2006