Niewypowiedziane słowa
na wargach się piętrzą
wyjścia szukając...
Niewyrażone uczucia
w piersiach się kłębią
na klucz serce zamykając...
Niedokończone myśli
spadają
jak zranione ptaki z nieba...
Nadchodzi noc
ciemna, cicha...
przychodzą odpowiedzi...
Uwalniam myśli
jak ptaki z klatki
niech lecą wysoko
uskrzydlone miłością
niech szukaja oazy
wśród wyschniętej pustyni -
pustyni obojętności...
Niech uczucia rosną jak z nasion kwiaty,
tworząc najpiękniejsze ogrody
każdy może w nich znaleźć schronienie,
każdy - kto poszukuje ochłody...
Słowa tańczą
radośnie brykając
rytm wybijają
w rozmowie z Tobą
się spotykając
w wiersze się układają...
2.08.2006
