Witam i pozdrawiam.
Z takim zaangażowaniem włączyli się wszyscy w dyskusję nad pracą z antropozofią, że na chwilę straciliśmy z oczu główny temat naszego forum, a mianowicie Filozofię Wolności. Myślę, że już czas, by przejść w dyskusji do drugiego rozdziału „Fundamentalne dążenie ku poznaniu”, w którym charakterystyczne jest stwierdzenie, że człowiek zawsze żąda od świata więcej, niż ten daje mu dobrowolnie. Hojne są dary, ale jeszcze większe pragnienia. W przypadku antropozofii ten niedosyt dotyczy na szczęście głodu wiedzy, pragnienia poznania świata i człowieka w aspekcie duchowym.
Człowiek od zawsze w religiach, w życiu artystycznym „poszukiwał jedności człowieka i świata’. I tu mam pytanie: czy w naszym obecnym świecie przejawia się w jakiś sposób (oczywiście poza antropozofią), owo poszukiwanie jedności człowieka ze światem, czy te drogi się coraz bardziej od siebie rozdzielają?
R. Steiner opisuje dalej różne poglądy filozoficzne na świat i tu pragnę włączyć cytat Steinera z „Myśl ludzka, myśl kosmiczna”:
„A zatem człowiek, który pragnie poważnie zapoznać się z drogami prowadzącymi do poglądu na świat, powinien przede wszystkim zrozumieć, że jednostronność jest największym wrogiem wszelkich dróg prowadzących do poglądu na świat i że należy bezwzględnie unikać każdej jednostronności. Musimy unikać jednostronności. Oto zasada, na którą dzisiaj pragnę wskazać ze szczególnym naciskiem”.
Chciałabym zakończyć swoją wypowiedź podstawowym mottem nauki Michaelowej „Człowiecze poznaj samego siebie”. Wtedy poznamy i mikrokosmos jakim jest człowiek i makrokosmos, który zawarty jest w nim.
Jeszcze raz pozdrawiam,
Ana


Filozofia Wolności
Myślałeś kiedyś Kim jest Bóg?
Jest światłem,
ale już był zanim rozbłysło,
Jest czasem,
Ale już był, gdy wszystko było chwilą,
Jest przestrzenią,
Ale już był, gdy wszystko było punktem,
Jest przeszłością i przyszłością,
Jest miłością i cierpieniem,
Jest naszym przeczuciem samego siebie
Jest wszystkim
A ty i ja w nim.
Legionowo 25grudnia 2007r.
Dążąc do poznania...
Witaj droga Ana!
Oczywiście, kontynuujmy naszą pracę nad książką!
Zanim jednak przejdziemy do rozdzału 2, proponuję, żebyśmy w naszym dążeniu do poznania, przyjrzeli się 12 światopoglądom, 7 nastrojom oraz 3 tonom, ktore opisuje R.Steiner w "Myśli Ludzkiej i Kosmicznej" . Tak jak wspomniałaś, powinniśmy uczyć się unikania jednostronności, więc wiedza ta będzie nam bardzo pomocna.
Proponuję także, żebyśmy jeszcze raz przeczytali rozdział pierwszy, tym razem próbując spojrzeć na problem wolności w nim poruszanym poprzez pryzmat MLiMK.
Ana, bardzo dziękuję za piękny i głęboki wiersz!
Myślę, że Twoje pytanie o poszukiwaniu jedności człowieka ze światem jest jednym z najważniejszych, a odpowiedzi na nie próbujemy znaleźć w naszym życiu, między innymi na tej stronie internetowej (np. tutaj: http://www.philosophyoffreedom.com/node/2391 ) oraz studiując "Filozofię Wolności".
Serdeczne pozdrowienia
Olga
Pytania, pytania, pytania...
Witam,
Serdeczne dzięki za przyozdabianie naszych stron tak pieknymi wierszami Ano. Cieszę się, że jeszcze zostaliśmy przy rozdziale pierwszym – wydaje się, że praca i obowiązki nie pozwalają wielu z nas na szybkie tempo pracy z książką – ale nie ważne tempo – ważne rezultaty.
Jeszcze nie byłem w stanie przyjrzeć sie Myśli Ludzkiej i Kosmicznej ale otworzyłem jeszcze raz pierwszy rozdział Filozofii Wolności (ksiązka ta zaczyna być jak magnez) i pojawiło się w mojej głowie kilka myśli… a może raczej pytań - oto one:
„Czy człowiek w swym myśleniu i działaniu jest istotą duchowo wolną, czy też skrępowany jest żelazną koniecznością wynikającą z praw natury?”
Czym są prawa natury?
***
„To, co dotyczy tu kamienia, dotyczy także każdej innej pojedynczej rzeczy, choćby najbardziej złożonej i przydatnej do wielu celów, a mianowicie, że istnienie i działanie każdej rzeczy w sposób ścisły i stały określają przyczyny zewnętrzne.”
Gdzie jest granica pomiędzy tym co zewnętrzne a tym co wewnętrzne?
***
„Człowiek ma nie tylko świadomość swych działań, lecz może także mieć świadomość przyczyn które nim kierują”.
„Jeśli istnieje różnica miedzy świadomym motywem mojego działania a nieświadomym jego bodźcem, to motyw taki pociągnie za sobą czynność, którą należy ocenić inaczej niż czynność spełnioną pod wpływem ślepego popędu. Pierwsze będzie więc pytanie o ową różnicę, a od odpowiedzi na nie zleżeć będzie nasze stanowisko na wobec właściwego zagadnienia wolności.”
Oto przykład, nad którym w chwili obecnej się zastanawiam:
W tramwaju po pracy jedzie Paweł i Gaweł – chłopaki rozmawiają. Podczas tej rozmowy Paweł, całkiem nieświadomie, wypowiada słowa, które bardzo mocno ranią Gawła. Na skutek tego nasz wrażliwy Gaweł nie mogąc dłużej znieść obecności Pawła, wysiada z tramwaju.
Na drugi dzień sytuacja się powtarza. W tramwaju po pracy jedzie Paweł i Gaweł – chłopaki rozmawiają. Podczas tej rozmowy urażony Gaweł świadomie szuka każdej okazji by zranić Pawła, co po krótkim czasie mu się udaje.
No więc jaka jest różnica miedzy świadomym motywem działania a nieświadomym jego bodźcem, i czy w ogóle ona istnieje?
A co jeżeli Gaweł, pomimo całej zaistniałej sytuacji postanowi wybaczyć Pawłowi i na drugi dzień rozmowa pomiędzy Pawłem i Gawłem będzie mieć bardzo przyjazny charakter. Czy takie zachowanie Gawła byłoby koniecznością wynikającą z praw natury, czy takie zachowanie w sposób ścisły i stały określają przyczyny zewnętrzne?
***
„Co to znaczy znać powody własnego działania?”
„Powiada się, że wolny jest człowiek , który podlega wyłącznie władzy swego rozumu, a nie zwierzęcych żądz. Albo, że być wolnym znaczy moc żyć i działać zgodnie z własnymi celami i postanowieniami. Jednakże takimi stwierdzeniami niczego się nie osiągnie. Albowiem pytaniem jest właśnie to, czy rozum, cele i postanowienia wywierają na człowieka taki sam przymus, jak zwierzęce żądze. Jeśli rozumne postanowienie pojawia się we mnie bez mojego udziału z taką samą koniecznością jak głód i pragnienie, to zniewolony mogę mu tylko ulec, a wówczas moja wolność jest złudzeniem.”
Powyżej padło kilka pytań, będę bardzo wdzięczny jeżeli ktoś chciałby do nich nawiązać.
Z pozdrowieniami
Arkadiusz
Prawa Natury
„Czy człowiek w swym myśleniu i działaniu jest istotą duchowo wolną, czy też skrępowany jest żelazną koniecznością wynikającą z praw natury?”
Czym są prawa natury?
W książce „Jak osiągnąć poznanie wyższych światów” przywołany zostaje przykład, który większość z nas zna z lekcji fizyki: pociera się szklaną pałeczkę odpowiednim materiałem co powoduje ze pałeczka zostanie naelektryzowana i nabierze mocy przyciągania drobniejszych obiektów - mamy tutaj do czynienia z prawem natury. Za każdym razem kiedy powtórzymy to doświadczenie w tym samych warunkach uzyskamy ten sam rezultat.
Powiedzmy, że chce dotknąć ręką czubka swojego nosa – udało się – ale jak to zrobiłem?...nie mam pojęcia. Świadomość procesów jakie zachodzą w tym czasie jest dla mnie zerowa. Które mięsnie naprężyć a które rozluźnić, jak uginać rękę by prowadzić ją najkrótsza drogą przy minimalnym zużyciu energii. Wszystko to dzieje się automatycznie – czy nie działają tam prawa natury?
Przyszedł mi do głowy kolejny pomysł - jeżeli ktoś z was jest chętny by zmierzyć się sam na sam z prawem natury…oto kolejne wezwanie - proszę zamknąć usta i nie oddychać.
Gotowi na kolejne wezwanie…oto i ono - proszę usiąść na krześle i nie myśleć….na tak długo na ile będzie to możliwe :)
No i pytania się sypią – skąd ono się bierze, skąd się bierze moja myśl, moje myślenie? Czy jest to kolejne prawo natury? Czy jest tutaj miejsce na jakąkolwiek wolność?
Z pozdrowieniami
Arkadiusz,
Prawa natury a świadomość
Witajcie!
Pytań rzeczywiście się nazbierało...
Możemy spróbować przyjrzeć im się bliżej...
„Czy człowiek w swym myśleniu i działaniu jest istotą duchowo wolną, czy też jest skrępowany żelazną koniecznością wynikającą z praw natury?”
Jak słusznie zauważył Arkadiusz, jedno pytanie rodzi kolejne:
Kim jest człowiek?
Czym jest myślenie?
Co to znaczy istota duchowa?
Czym są prawa natury?
Czym jest natura?
Ale, jak wiadomo, dobrze postawione pytanie często już zawiera w sobie odpowiedzi (przynajmniej częściowo).
W tym celu możemy na przykład sporządzić schemat nawiązujacy do naszego podstawowego pytania:
.........................................................Myślenie..................................................................
Istota duchowo wolna.........................Człowiek......................Skrępowany prawami natury
.........................................................Działanie.................................................................
Widzimy, że człowiek jest z jednej strony istotą duchową, a z drugiej – taką, którą obowiązują ( krępują) prawa natury.
Człowiek jest częścią natury, ale jednocześnie jest istotą duchową, która jest czy może być wolna.
Czym są prawa natury?
Żeby odpowiedzieć na to pytanie, musielibyśmy poszukać najpierw odpowiedzi na pytanie czym jest sama natura. Sądzę, że w tym przypadku chodzi nam o naturę człowieka. Wcześniej już padały ważne dla naszej dyskusji pytania na temat człowieka. Kim jest człowiek?
Myślę, że w róznych epokach ludzie mogliby odpowiedzieć na pytanie czym jest natura człowieka zupełnie inaczej. Kiedyś ludzie zwracali się ‘ku siłom wyższym’, widząc w nich przyczyny rządzące światem (wszystko jest w rękach Boga, człowiek nic nie może zmienić).
W naszych czasach dominuje myślenie materialistyczne.
W zalezności od tego, kto jaki światopogląd reprezentuje, mogłby odpowiedzieć inaczej na pytanie czym jest natura oraz jej prawa. Np. materialista mogłby powiedzieć, ze wszystko podlega prawom natury oraz wszędzie gdzie nie spojrzymy obowiązują nas zasady świata fizycznego, co – jeśli się nad tym zastanowimy – nie jest pozbawione sensu, ponieważ światem fizycznym rządzą tak zwane prawa natury, ale jest to spojrzenie zbyt jednostronne, ponieważ materialista nie uznaje żadnego innego świata poza fizycznym. Jakie prawa świata fizycznego rządzą więc człowiekiem? Przede wszystkim są to predyspozycje genetyczne. Uważa się, że wszystko mamy zapisane w genach, nawet nasz charakter, nie mówiąc już o skłonnościach chorobowych, metabolizmie, hormonach, budowie układu nerwowego oraz innych procesach biologicznych. Jednym słowem, według współczesnej nauki, jesteśmy zdeterminowani przez nasz genotyp ( zespól czynników dzedziczenia), który współdziałając z warunkami naszego środowiska tworzy tzw. fenotyp. Ale, jak wiadomo, osobniki o jednakowym genotypie mogą mieć różny fenotyp, jeśli rozwijają się w innych warunkach, np. mogą mieć różny wzrost w zależności od sposobu odżywiania się. Czyli, jednak nawet w tej dziedzinie jest coś, co moglibyśmy określić jako swego rodzaju „wolność”.
Tak więc prawa natury działają w świecie fizycznym.
Natomiast - jak już wspomnieliśmy - człowiek nie jest tylko ciałem fizycznym, które - jak wiemy - gdy zostaje pozostawione samemu sobie ( czyli zostaje opuszczone przez inne człony istoty ludzkiej) - zaczyna podlegać prawom obowiazującym w świecie nieorganicznym, tzn. rozkłada się na składniki mineralne.
Mówiąc o żywym człowieku, nie mozemy uwzględniać tylko jego aspektu fizycznego. Człowiek jest także istotą duchową. I właśnie jako istota duchowa moze przezwycięzyć na drodze poznania tę „niewolę” i skrępowanie prawami natury, by pozostać wolnym w myśleniu i działaniu. Ktoś mógłby zaprzeczyć takiemu stwierdzeniu i zapytać: Skąd wiemy, że tak jest?
Ale co określa naszą wolność, jeśli przede wszystkim nie myślenie o niej. Nikt nie może poczuć się wolnym, zanim o tym nie pomyśli. Lecz nie wystarczy sama myśl „jestem wolny i już”. To mogłoby być zbyt powierzchowne. Potrzebna jest głębsza wiedza, do zdobycia której znowu używamy myślenia. W ten sposób poprzez myślenie możemy dotrzec do prawdziwej sfery wolności.
Rozdział 1 FW nosi tytuł „Świadome działanie ludzkie”. I wydaje się, że odpowiedź na pierwsze pytanie ( aczkolwiek jest to podstawowe pytanie przewijajace się w całym dziele) jest związana z odpowiedzią na kolejne:
Na ile jesteśmy świadomi nie tylko swojego działania, ale także myślenia, z którego to działanie wynika oraz na ile kierujemy się w życiu motywami przez nas nieuświadamianymi ( nie mozemy oczywiście być świadomi procesów np. trawienia, ale możemy być świadomi procesu myślenia)?
„ Rozumie się samo przez się, że działanie, o którym działający nie wie dlaczego je wykonuje nie może być wolne. Jakże jednak ma się rzecz z działaniem, którego powody są działającemu znane? Prowadzi nas to do pytania : „Jakie jest źródło i znaczenie myślenia?”.
Prawa natury raz jeszcze :)
Witam,
„Czym są prawa natury?
Żeby odpowiedzieć na to pytanie, musielibyśmy poszukać najpierw odpowiedzi na pytanie czym jest sama natura. Sądzę, że w tym przypadku chodzi nam o naturę człowieka. „
Podział na nature człowieka, i „inne natury” oczywiście jest możliwy – ale podejmując się takiej drogi koniec końców będziemy i tak musieli wszystko powiązać w całość.
To co w naszym języku określamy mianem praw natury jest uniwersalne i dotyczy zarówno człowieka jak i świata w którym on żyje – takie jest przynajmniej moje rozumienie.
Widoczna manifestacja tych praw może mieć różne miejsce ale trudno byłoby mi zrozumieć sytuacje w której istniałyby takie prawa natury dla których człowiek byłby światem samym w sobie.
Problem współczesnej nauki polega na tym, że ma ona do dyspozycji harmonijną całość, którą by zrozumieć próbuje nieustanie dzielić, brać jej poszczególne fragmenty i badać ją w oderwaniu, od całości. Rezultatem tego jest coraz bardziej dominujący materializm.
Naukowcy dotarli już do miejsca, w którym nie mają już co dzielić bo micro cząsteczki materii , którymi się zajmują i które badają, zachowują się dość nienaukowo :) – a mianowicie znikają i pojawiają się w sposób, który nie można inaczej dzisiaj określić aniżeli magiczny. Mało tego doszli do miejsc w którym ta sama obserwowana cząsteczka może występować w dwóch miejscach o tym samym czasie. Jeżeli ktoś nie miał jeszcze tej przyjemności to polecam: – film ma tytuł: What the bleep do we know?
„Mówiąc o żywym człowieku, nie możemy uwzględniać tylko jego aspektu fizycznego. Człowiek jest także istotą duchową. I właśnie jako istota duchowa może przezwyciężyć na drodze poznania tę „niewolę” i skrępowanie prawami natury, by pozostać wolnym w myśleniu i działaniu.”
Natura przeniknięta jest mądrością, dostrzega to każdy myślący i wrażliwy człowiek. Słowo „niewola” w poprzednim liście Olgi zostało ujęte w cudzysłów gdyż w odniesieniu do natury i jej praw jest rzeczywiście chyba nie najtrafniejsze. Intuicyjnie można powiedzieć, że wszystkie prawa natury lub większość z nich służy lub służyły człowiekowi na drodze jego ewolucji.
Jeżeli zatem założyć, że człowiek jest istotą, która poprzez swój rozwój mogłaby stać się istotą wolną – trzeba byłoby zdać sobie sprawę, że prawa natury, które na nas działały lub działają, musiałyby mieć w tym wielki udział. I to właśnie po części dzięki nim jest możliwe by człowiek mógł dzisiaj na łamach forum internetowego zastanawiać się nad tym, czy możliwe jest by człowiek w swym myśleniu i działaniu był istotą duchowo wolną :).
Trudno jest się niezgodzić z tym co zostało wcześniej powiedziane iż - świadome poznanie praw natury i tego co za nimi stoi jest ogromnie ważne. Człowiek mający taką wiedzę, rozumiejący przyczyny i potrzebę takich praw z pewnością nie chciałby się im przeciwstawiać lecz szukałby miejsca, w którym jego życie i działanie byłoby w zgodzie, w harmonii z panującymi prawami.
By poznać takie prawa trzeba jednak użyć narzędzia jakim jest myślenie i kolejny raz prowadzi nas to do pytania „Jakie jest źródło i znaczenie myślenia?"
Z pozdrowieniami,
Arkadiusz
Ja i świat ( rozdział 2)
Witam wszystkich bardzo serdecznie!
Arkadiuszu, dziękuję za ciekawy komentarz.
Oczywiście, nie możemy mówić o naturze człowieka w oderwaniu od natury w ogóle, ale właśnie dopiero poznanie tego kim jest czlowiek, doprowadza nas do myśli, o której wspominał Arkadiusz, czyli związków jakie istnieją pomiedzy czlowiekiem a otaczającym go światem.
Nasze zastanawianie się nad głównymi pytaniami z Rozdziału pierwszego nieuchronnie zaprowadziło nas do nastepnego rodzialu książki noszącego tytuł „ Fundamentalne dążenie ku poznaniu”, główną myślą którego, jak wcześniej już napisała Ana, jest poszukiwanie jedności ze światem oraz rózne próby zrozumienia stosunków pomiędzy światem a naszym ja.
Postrzegając świat wokół siebie, najpierw zauważam, że ja i świat jesteśmy czymś odrębnym, potem przychodzi pojmowanie tego, że jednak ja jestem nierozerwalną częścią otaczającego mnie świata. Idąc o krok dalej i poznając świat, odnajduję go w sobie, zaczynam rozumieć i odczuwać, że jesteśmy jednością – ja i świat.
"Klasyczny wyraz daje temu Goethe w swej rozprawie 'Nature'...:"Żyjemy pośród niej ( natury), a jesteśmy jej obcy. Rozmawia z nami bezustannie, a nie zdradza nam swych tajemnic". Ale Goethe zna również odwrotną stronę rzeczy:" Wszyscy ludzie są w niej i ona w nich".
Prawdą jest zarówno to, że wyobcowaliśmy się z natury, jak i to, że czujemy, iż istniejemy w niej i do niej należymy. Tylko jej własne działanie może być tym co żyje w nas."
Jeśli chodzi o film „What the bleep do we know?”, o którym wspomniał Arkadiusz, muszę powiedzieć, że zasady fizyki kwantowej przedstawione w filmie jako przenikające na wielu poziomach nasze życie są bardzo ciekawe, choć nieraz trudne do zrozumienia. Ktoś kiedyś podobno powiedział, że 'jeśli wydaje Ci się, że rozumiesz teorię kwantów, to znaczy, że jej nie rozumiesz':). Mnie zawsze pociągały tego typu teorii, czekam też na wyniki ciągle trwających prac związanych z możliwościami teleportacji :).
Oczywiście, moim zdaniem, w tym filmie zostało pomieszanych wiele pojęć, ale najważniejsza idea mówiąca o wpływie myślenia na życie i zdrowie człowieka oraz na sposób postrzegania przez niego otaczającej rzeczywistości, bardzo mi się podobała, zwłaszcza idea dotycząca zmiany struktury wody w zalezności m.in.od myśli do niej skierowanych (prawdziwość tej idei zresztą została udowodniona przez japońskiego badacza Masaru Emoto). Jak wiadomo, nasze organizmy zawierają sporo wody, więc, jeśli weźmiemy pod uwagę wyniki badań M.Emoto, to niezmiernie ważnym staje się to, o czym pisał również R.Steiner w swoich ksiązkach, czyli wpływ naszych myśli nie tylko na nas samych, ale również na innych ludzi. Uświadamianie tego sobie wiąże się z rozwojem naszego poczucia odpowiedzialnosci nie tylko za to co robimy, ale także za to co myślimy np. o naszych bliźnich ( na ten temat mówi się także w Biblii).
O badaniach Doktora M. Emoto możecie przeczytać więcej także tutaj:
http://www.aquaessenceresource.org/tributaries/masaru_emoto.html
Z pozdrowieniami
Olga
Woda i jej witalność
Witaj Olgo,
Dzięki za link do stron Masarau Emoto. Rzeczywiście fragment filmu przedstawiający obrazy wody poddanej rożnym procesom jest inspirujący i daje wiele do myślenia. Obserwacja wody jest niesamowicie fascynującym zajęciem. Kilka miesięcy temu byłem na wykładzie, Simona Chartera który badaniem wody zajmuje się już od kilkunastu lat. Na początku wykładu przedstawione były prace Theodora Shwenka –niemieckiego pioniera w badaniu pływu wody, który dostrzegł związek pomiędzy ruchem wody a jej jakością, wyniki swojej pracy przedstawiał poprzez tak zwaną metodę obrazu kropli.
Poniżej trzy przykłady przedstawiające wodę, źródlaną, wodę z kranu i wodę zanieczyszczoną detergentem.
woda żródlana
Simon zaprezentował wiele przykładów, ukazujące jak niewielka ilość detergentu drastycznie zmienia jej zdolności pływu, mobilności co można także nazwać, może mniej naukowo, ‘witalnością’ lub ‘żywotnością’ wody. Z powyższych zdjęć można łatwo zaobserwować jak uboga jest forma i ruchliwość wody na zdjęciu trzecim w porównaniu do wody żródlanej.
Ciekawym przykładem okazało się zdjęcie wody destylowanej, czyli wody pozbawionej metodą destylacji, soli mineralnych oraz większości innych substancji ją zanieczyszczających. Woda ta na zdjęciu przypominała raczej wodę zanieczyszczoną detergentem co dowodzi, że witalność chemicznie najczystrzej wody jest jednym słowem mówiąc dość mizerna.
Woda jest, niema co ukrywać.....Pasjonująca!
(source/źródło http://www.stroemungsinstitut.de/prospect.htm)
Zagadka człowieka...
Za każdym razem, kiedy otwieram "Filozofię Wolności" widzę poezję:
"Naturę na zewnątrz nas
znajdziemy tylko wtedy,
gdy najpierw
poznamy ją w nas samych.
Przewodnikiem naszym będzie to,
co w naszym wnętrzu jest jednakie z nią.
Tym samym wytyczona została
nasza dalsza droga.(...)
Chcemy ...
zstąpić w głębie
naszej istoty,
by znaleźć elementy,
które
zachowaliśmy w czasie
naszej ucieczki z natury.
Badanie istoty naszej
musi przynieść nam
rozwiązanie zagadki człowieka."
W dużym uproszczeniu, chciałabym przypomnieć tutaj także jak istotę człowieka rozpatruje się z punktu widzenia antropozofii.
By zrozumieć świat człowieka, musimy spojrzeć na:
Świat fizyczny, którym
rzadzą prawa natury
ziemskiej, mineralnej,
naszymi zmysłami postrzegalnej.
Eteryczny,
przenikający fizyczny,
wspólny dla wszystkich istot zywych:
roślin, zwierząt i ludzi.
Świat astralny – duszy żywioł,
jest tym, który łączy człowieka i zwierzę.
Oraz świat prawdziwie człowieczy –
duch z Ducha, jaźń z Jaźni odwiecznej…
Wracając do Rozdziału 2: "Musimy dojść do punktu, w którym będziemy mogli sobie powiedzieć: "Tu nie jesteśmy już jedynie Ja, tu tkwi coś więcej niż Ja."
Serdecznie wszystkich pozdrawiam
Olga
płynąca mądrość...
Witaj Arkadiuszu!
Wkroczenie w temat wody sprawił, że dosłownie zaczęły napływać do mnie zewsząd informacje dotyczące tego zagadnienia... :)
Dziękuję Ci za ciekawe linki oraz niesamowite zdjęcia, na których widać jak woda żródlana tworzy rytmiczne, harmonijne ruchy, przypominające kwiat, woda z kranu wygląda na wprowadzoną w stan chaosu, a woda z detergentem - sprawia wrażenie jakby się bała, skurczona pod wpływem czynnika jej obcego.
Ostatnio wpadła mi w ręce książka Rudolfa Hauschki (" Nauka o lekach"), gdzie on również wspomina o pracach Teodora Szwenka oraz Herberta Sprangera, badającego już wówczas od kilkudziesięciu lat zależności powstające pomiędzy zjawiskami meteorologicznymi a gwieździstym niebem, zwłaszcza Księżycem.
R.Hauschka pisze: "Aktywność spływająca ( ostatecznie) w formie i materii do rośliny, przygotowywana jest już w meteorologicznym otoczeniu Ziemi. W gęstym składniku wody pojawiają się takie formy, które w roślinie odnajdujemy w jeszcze gęściejszej materii. ...Theodor Szwenk... w wywodach na temat ruchu wody - wody jako pośrednika z ładem gwiezdnym - mówi o duchowej istocie cieczy. Lecz to, co w płynącej wodzie objawia się jeszcze jako płynąca mądrość, znajduje dalszy ciąg w powietrzu. Formacje chmur jako wyraz sił kształtujących powietrze, są organizmem, traktowanym niezbyt poważnie. W 88 rysunkach pokazuje Szwenk siłę organizującą wyższej istoty w wodzie i powietrzu. Te siły organizujące znane są także lekarzowi, który bardzo dobrze wie, jaki wpływ na zdrowie i chorobę mają "zmiany frontów" atmosferycznych. Jest sprawą oczywistą, że siły organizujące, działające w roślinie, występują także w meteorologii."
R. Steiner wskazywał: " materia jest przeciekającą kosmiczną aktywnoscią".
W swietle powyższego możemy jeszce inaczej spojrzeć na nasze słynne już 'prawa natury' oraz zobaczyć materię, czyli to, co objawia się naszym zmysłom, jako odbicie świata ducha. Wilhelm H.Preuss pięknie to wyraził: "Materia jest duchem w głebokiej płaszczyźnie bytu". Steiner natomiast podkreślał, że tragizmem materializmu jest, przede wszystkim nierozumienie materii: "Przyczynowo-deterministyczny sposób myślenia tworzy ścianę, która coraz ciaśniej i ciaśniej zamyka nas w świecie, bedącym w ostateczności iluzją. Dopiero wtedy, gdy uda nam się tę scianę przebić, objawi się świat stwórczego ducha".
Warto przyjrzeć się także temu co na ten temat mówił Goethe, ale to już innym razem.... :)
Dobranoc
Olga
Post new comment